wtorek, 11 września 2018

Mniej biegania, więcej malowania

W wakacje biegałem mniej, zrobiłem roztrenowanie. Mając więcej czasu bawiłem się w inne hobby, które mnie zawsze pociągało, a na które nie starczało mi zwykle czasu. Malowanie na płótnie. Zacząłem od obrazów łatwych i na małym formacie. Proste pejzaże malowane farbami akrylowymi z pomocą zdjęcia lub tutoriala. Potem przeniosłem się na większy format. Poniżej zdjęcia czterech obrazków, które namalowałem w ostatnich dwóch miesiącach.

Pierwszy, mały obrazek. Zielawa w Wisznicach, zimą, za cmentarzem
2. Pejzaż z jeziorem w górach (z tutoriala)
3. Stary kościół w Wisznicach zimową nocą
4. Wisznice, dom, w którym mieszkam.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ooo proszę, nie wiedziałem, że masz także artystyczne zainteresowania!


Krzysztof

Paweł Antoni Pakuła pisze...

Hej Krzysztof,

W podstawówce czasem przychodzili do mnie, abym im zrobił rysunek na lekcjach plastyki. Na studiach archeologicznych to ja często rysowałem plany i szkielety w grobach. Ponoć wyglądały jak żywe ;D Fajne to malowanie tylko jakoś ja zwykle nie mam na to czasu... a szkoda.