Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chudy Wawrzyniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chudy Wawrzyniec. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 grudnia 2013

Chudy Wawrzyniec 2013 – relacja


Na szczycie Oszusta. Fot. Mateusz Bednarz
W sierpniu tego roku, wystartowałem ponownie w Chudym Wawrzyńcu, ponownie na trasie 85 km i ponownie zająłem trzecie miejsce. Jestem bardzo zadowolony, gdyż nie było lekko - walka była ostra i do końca. Poziom podniósł się znacznie co wyraźnie zobaczy ten, kto porówna czasy z tego roku i z poprzedniego. Wcześniej do złamania 10 godzin zabrakło mi 10 sekund. Byłem trzeci. Gdybym w tym roku pobiegł tak samo i pokonał górską trasę również w 10 godzin byłbym nie trzeci a… piętnasty. Owszem, warunki były trochę łatwiejsze ale nie aż na tyle, by wyjaśnić tak znaczny skok wyników. Nie ma zmiłuj się: trzeba trenować bo konkurencja nie śpi i dyszy na karku. Muszę to sobie powtarzać zwłaszcza teraz, gdy jest ciemno, zimno i za nic w świecie nie mam ochoty wyjść na trening. Tymczasem, jeśli ktoś już trening zaliczył i sumienie ma czyste – zapraszam do relacji z tegorocznej, drugiej edycji Chudego Wawrzyńca. Ukazała się na portalu ultrabiegi.pl. Poniżej także link do zdjęć, które zrobiłem po dobiegnięciu do mety.

[LINK] do relacji

[LINK] do galerii

Oszust - 53 kilometr trasy. Fot. Mateusz Bednarz

piątek, 21 września 2012

Gdy 10 sekund ma znaczenie


Pogodny wieczór w przeddzień startu
Znowu zaległa relacja. Tym razem z Chudego Wawrzyńca: górskich, terenowych zawodów ultra w Beskidzie Żywieckim. Trasa około 85 km, ponad 3000 metrów podejść. Pogoda była bardzo mokra. Szczęśliwym trafem przybiegłem na trzecim miejscu. Wynik 10:00:09 z jednej strony cieszył a z drugiej pozostawił niedosyt. Byłem przecież tak blisko, dlaczego nie złamałem 10 godzin? Na te i inne pytania staram się odpowiedzieć w dokładniejszej relacji opublikowanej kilka tygodni temu na portalu napieraj.pl. Kto jeszcze nie czytał a ma ochotę na lekturę – zapraszam.